Świetny pojedynek rozegrał w niedzielne popołudnie kapitan naszej drużyny narodowej, czyli Lewandowski. Można stwierdzić, że właściwie sam zwyciężył zespół Herthy. Polak rozegrał pełne 90 minut. Na na boisku mogliśmy oglądać innego polskiego reprezentanta, czyli Piątka, który pojawił się w drugiej połowie starcia. Zdołał nawet zanotować asystę przy golu kolegi z Herthy. Druga część meczu była bardzo ekscytująca.

Drużyna z Monachium ma za sobą trudny okres siedmiu dni. Najpierw przegrali z piłkarzami TSG 1899 Hoffenheim. W środowy wieczór zwyciężyli Borussię Dortmund 3:2 w pojedynku o Superpuchar ligi niemieckiej. Mecz z Herthą Berlin miał zaprezentować, że brak zwycięstwa tydzień temu to wyłącznie przypadek. Przede wszystkim Lewandowski pragnął zaprezentować się z świetnej strony. Do pojedynku z zespołem ze stolicy Niemiec nasz napastnik miał tylko jedno trafienie w niemieckiej Bundeslidze.

Fenomenalna druga część starcia!

Zawodnicy Bayernu z Monachium dobrze zaczęli ten mecz. Od pierwszej minuty meczu bardzo energiczny na murawie był Lewy. Miał szansę na strzelenie gola, jednak jego strzał był delikatnie niecelny. Parę chwil później swoją okazję przeprowadzili gracze zespołu Herthy z Berlina. Lukebakio nie był w stanie umieścić piłki w bramce kapitana zespołu mistrza Niemiec, czyli Neuera Manuela. Warto przyznać, że gracze Herthy pokazali się w świetnej dyspozycji. To był naprawdę emocjonujący pojedynek.

Pierwsze trafienie w tym pojedynku trafił niemiecki zawodnik Mueller. Arbiter tego meczu gola ostatecznie nie zaliczył. Piłkarz Bayernu był w tej akcji na ofsajdzie. Bayern z Monachium jednak nadal konstruował akcję pod polem karnym Herthy Berlin. Wkrótce piłkę do siatki golkipera Herthy Berlin wstrzelił napastnik Bayernu Monachium, czyli Robert Lewandowski. Pierwsza połowa tego starcia zakończyła się przewagą 1:0.

Ostatecznie ten mecz skończył się triumfem Bayernu Monachium 4:3. Należy przyznać, że ten mecz był niezwykle przepełniony emocjami.

Tagi:

Brak komentarzy

Zostaw komentarz