W zeszłym tygodniu wystartowały eliminacje do światowych mistrzostw, które rozegrane zostaną w Katarze w przyszłym roku. Od kilkunastu tygodni nasza reprezentacja posiada świeżego szkoleniowca, a więc miłośnicy liczą na to, iż dyspozycja drużyny poprawi się bardzo. W tym momencie jesteśmy już po dwóch grach pod wodzą Sousy Paulo i warto przyznać, że niezwykle trudno na tej podstawie zdiagnozować dyspozycję naszych zawodników. Warto mieć jednak nadzieję, iż z każdym kolejnym starciem forma polskiej drużyny będzie prezentowała się o wiele lepiej. Mnóstwo sympatyków reprezentacji Polski miało nadzieję na to, że starcie z drużyną Andory będzie łatwym obowiązkiem i atakujący piłkarze dostaną szansę na trafienie dużej ilości bramek. Rzeczywistość prezentowała się jednak trochę inaczej i ostatecznie nie był to najprostszy mecz dla podopiecznych portugalskiego trenera. Duża zasługa w końcowym sukcesie leży po stronie dowódcy polskiej kadry Lewandowskiego, który ustrzelił dwa gole. Słabą wiadomością jest natomiast fakt, że kapitan kadry nabawił się kontuzji, która wyeliminuje go z meczu z kadrą Anglii.

W pierwszym spotkaniu przygotowującym do mistrzostw świata w Katarze nasza kadra zremisowała 3:3 z węgierskim zespołem. Premierowa odsłona wspomnianego starcia była kiepska w wykonaniu naszych kadrowiczów, ale całe szczęście w następnej części zaprezentowaliśmy się znacznie przychylniej. Mieliśmy sposobność nawet zwyciężyć to starcie, ale pomimo tego trzeba radować z bardzo dobrego rozstrzygnięcia. Trzeba mieć świadomość, iż każdy punkcik może mieć znaczenie na koniec zmagań o mistrzostwa świata. Jeśli skupiamy się nad tym, aby gościć na światowych mistrzostwach w 2022 roku, musimy regularnie punktować z każdym oponentem. Drużyna z Andory pokazała się bardzo dobrze w linii defensywnej, lecz ostatecznie była zmuszona zaakceptować lepszą dyspozycję polskich zawodników. Kapitan naszej kadry opuścił plac gry z kontuzją i niestety nie będzie wstanie wystąpić naprzeciw angielskiego zespołu na legendarnym stadionie Wembley. Za kapitana naszej drużyny na boisku zjawił się Świderski Karol, który strzelił gola na 3:0 dla polskiej reprezentacji.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz